Ostatnie sytuacje pokazały mi jaka naprawde jestem. Przeraziło mnie to w jakiś sposob chciałam zawsze od tego uciec , zawsze balam sie ze pewnego dnia stane się zupełnie obojetna , ironiczna i taka dziwna nie bedzie mi zależec. Rok temu dwa. pocalowac kogos bez uczucia.? nie to bylo niemożliwe po prostu tak nie potrafiłam , nie sądzilam ze dana sytuacja mnie tak zmieni nie wiem co ze mną jets bawie sie bardzo. Przestalam zwracac uwage czy to facet czy kobieta, kurde nawet one mnie pociągają. A ostatnio chyba przeszlam sama siebie wchodzac w romans z chlopakiem co ma dziewczyne, ale przeciez ja wiedzialam ,że on ja ma , ze robie jej świnie bo ona o niczym nie wie. Byłam ogromna egoistka wtedy liczyło się , że wtym momencie jest mi przyjemnie i dobrze mialam gdzies ze ona mysli ze jej facet jest jej wierny i zawsze będzie. Przerwaliśmy to a teraz trudno było mineło nie żaluje tego ale nie tesknei tez. jedna z mych życiowych przygód. Ale nie na zasadach pocaunku bylo blisko blisko itp. najgorsze ze nie bylo z mojej strony w tym żadnych emocji, uczucia nic tylko jakies przyjemnosci , byc moze tylko wnim podbal mi sie jego uśmiech nic poza tym. Potrafie bez uczucia emocji wchodzic w zabawe ale bez zobowiązań.. kiedy widze ze ktos sie angażuje badz chce dorosłego związku uciekam najdalej jak sie da .? boje sie.? ale czego przeciez moze byc pieknie. tak tylko ze najpierw musze umiec kochac i sie angażowac a nie wszytsko traktować od tak sobie.Czesto zazdroszcze ludziom , którzy maja uczucia ufaja kochaja wierza w ten zwiazek.Granice me ,wytyczyłam bardzo dawno temu szkoda ze po tylu latach nic z nich nie zostało nawet pył i cień nadziei ze bede taka jak kiedyś z każdym miesiącem jest coraz gorzej nie potrafie przestać. Miłość heh do drugiego czlowieka u mnei istnieje ale do przyjaciół tak. mam 4 przyjaciółki i wiem ,że za nie oddałabym życie. Konie to milosc nierozerwalna , widze je i czuje ze życie srece robi mi sie ciepłe a to miejsce Mała Stajnia sprawia ze zapominam o złym. Ale najbardziej brakuje mi Emi bardzo.. tego co miedzy nami kiedyś było wiem to nadal w nas tkwi ale nie az tak bardzo. Emi to najpiekniejsza osoba ,która przytrafila mi sie w życiu nie licząć Bogusi i Moniki, bez was chyba bym nie istaniała. Wy dajecie mi siłe by żyć. Ale wierze odbuduje to z Emi chocbym nawet miala stanac na glowie i na niej chodzić. Ale jednak chcialbym cos poczuc do chlopaka a nie bawic sie i nie podchodzic emocjonalnie.