Poznając Emi poznałam samą siebie i KOCHAM CIĘ Emi:*....








Slad kopyteki
Zostaw kopytko
zobacz kopytko


Moje mysli

Przepłynęło

2010
Wrzesień 
Sierpień 
Lipiec 
Czerwiec 
Maj 
Kwiecień 
Marzec 
Luty 
Styczeń
2009
Grudzień 
Listopad 
Październik 
Wrzesień 
Sierpień 
Lipiec 
Czerwiec 
Maj 
Kwiecień 
Marzec 
Luty 
Styczeń
2008
Grudzień 
Listopad 
Październik 
Wrzesień 
Sierpień 
Lipiec 
Czerwiec 
Maj 
Kwiecień 
Marzec 
Luty 
Styczeń
2007
Grudzień 
Listopad 
Październik 
Wrzesień 
Sierpień 
Lipiec 
Czerwiec 
Maj 
Kwiecień 
Marzec 
Luty 
Styczeń
2006
Grudzień 
Listopad 
Październik 
Wrzesień 
Sierpień 
Lipiec 
Czerwiec 
Maj 
Kwiecień 
Marzec 
Luty

Obce strumienie wody






Blogi
  • Rafał:)
  • Ewa:)
  • Olcia
  • Kasia Bojko
  • Becia
  • wercia
  • Ola D
  • Krwiopij
  • Myha
  • Bodzia
  • Marysia
  • Rzemys
  • Melis
  • Agus
  • Ayisha
    Cytaty
  • fajne cytaty
  • cytaty
    Cytaty z Małego Ksiecia
  • Idąc prosto przed siebie nie można zajść daleko...
  • Powinienem sądzić ją według czynów, a nie słów.
  • Rozkaz jest rozkazem.
  • Wśród ludzi jest się także samotnym.
  • "Oswoić" znaczy "stworzyć więzy".
  • Poznaje się tylko to, co się oswoi.
  • Ludzie mają zbyt mało czasu, aby cokolwiek poznać.
  • Mowa jest źródłem nieporozumień.
  • Dobrze widzi się tylko sercem.
  • Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu.
  • Nawet w obliczu śmierci przyjemna jest świadomość posiadania przyjaciela.
  • Byle podmuch wiatru może zgasić lampę - trzeba dobrze uważać.
  • Decyzja oswojenia niesie w sobie ryzyko łez.
  • Tego, co najważniejsze, okiem zobaczyć nie można...
  • "najbardziej odczuwasz brak jakiejs osoby,kiedy bedziesz siedzial obok niej i bedziesz wiedzial ze ona nigdy nie bedzie twoja"

    Takie inne
  • Zapal swieczke za co chcesz
  • Opis mojego znaku zodiaku
  • Teksty piosenek
  • teksty piosenek ale ulepszone:)
  • sennik ciekawe cio sie snilo dzisiaj Tobie
  • slownik...
  • przetlumaczone teksty
  • popraw sobie humor...
  • fajna stronka do tłumaczenia zwrotow
  • szabloniki
    Koniki moja milosc
  • stronka o zyciu konikow
  • wszystko o konikach
  • po prostu koniki
  • Na ile znasz Emi?
  • jednorozce
  • Rasy koni
    a Oto zdiecia koni z "Małej Stajni"
  • Fuks
  • Fuks i Emi
  • Fuks i Emisia
  • Emi
  • Emi
  • Emi i Eufemia
  • Emi,Fuks,Kaszmir
  • Emi,Fuks,Kaszmir
  • Emi,Fuks,Kaszmir
  • Bohun
  • Elfin
  • Film i Wikking
  • Sarna I Pegaz
  • Elfin
  • Elfin
  • Elfin
  • Ja i Emi
  • Ja i Emi
  • Emi
  • Emi
  • Emi
  • Film
  • Fatyga
  • Fatyga
  • Film i Iwan
  • Film
  • Fuks
  • Fuks
  • Fatyga
  • Iwan
  • Kaszmir
  • Sarna
  • Sarna
  • Ja i Emi
  • Wigor i Kaszmir
  • Wigor i Kaszmir
  • Wigor
  • Emi
  • Film
  • Fuks
  • Fuks
  • Wikking
  • Wikknig
  • Wikking
  • Mustang:) sliczny odzwierciedla moja duszę
    Moja muzyka
  • Marilyn Manson
  • Silverchair
  • Nirvana
  • Puddle of Mudd
  • Metallica
  • Die Toten Hosen
  • Guano Apes
  • Red hot chili pepers
  • Linkin Park
  • nio takie inne:P
    KOCHAM
  • Emi
  • Eufemie
  • Luckyego
  • Bohunka
  • Rumcajsa
  • Fuksika
  • Fatyge
  • Iwe
  • Cytrynke
  • Arinke
  • Owie
  • Sarne
  • Iwanka
  • Filma
  • Elfina
  • kaszmira
  • Wikkinga
  • Wigora
  • Pegaza
  • pozostale koniki
  • Fida
  • Gucia
  • Kacpra
  • Frycka
  • Zwierzeta
  • przyjaciół
  • strumyk na wybiegu
  • Gwiazdy
  • Ksiezyc
  • ogniska
  • wakacje
  • noce spedzone z Emi
  • noce spedzone z przyjaciolmi
  • Natalke
  • Ziuzie
  • śnić,marzyć,wspomnienia ....
  • • godz: 19:49 data: 2008.06.17
    a ja..
    SZCZĘŚCIE rozpiera mnie.

    Komentuj(0)
    • godz: 19:49 data: 2007.12.13
    z reszta...
    Przerosło mnie to wszystko naprawde... nie mogę sie jeszcez na studiach odnalezc przyzwyczaic ze siedzac po nocach kujac sie mowia ci ze nie zaliczyles i nie uczyles sie.. od keidy zaeczalm nie mam czasu nigdzie wyjsc siedze i sie kuje i nic wiecej.. ida moje ukochane wymarzona świeta a ja co.? spedze je i pozniej od razu bede musiala sie wzaisc za sterty ksiazek przenajrozniejszych przedmiotow. Chemia lubilam ja zawsze wydawala mi sie przyjemna ale do pierwszych cwiczen z chemi wtedy wydala mi sie trudna i niezrozumiana i tak jest do tej pory siedze i sie jej kuje na pamiec szczerze powiedziawszy nawet nie wiem czego ale wiem ze musze by to zaliczyc i miec spokoj juz.. ten przedmiot mnie najbardziej przerosl i dobija , nie rozumiem jej jak 120 osob u mnie na roku siedzacych i patrzacych sie jeden po drugim o co chodzi. Dosłownie jak jakas klatka z ktorej trudno wyjsc . Z anatomi nawet mi sie gadac nie chce lacina lacina i kosci i cagle cos i dobrze by bylo gdyby mozna bylo cos zrozumiec a babka gada jakby ja nakrecili i nic nie mozna zanatowac ani zakumac. Tak wiem wiekszosc powie przesadzasz .. ale wierzcie mi ze nie. Po raz pierwszy w tej kwesti czuje sie bezsilna mimo zawalonych nocy. Brakuje mi bardzo koni wsiazc i zapomniec.

    Komentuj(1)
    • godz: 15:01 data: 2007.05.9
    ...
    ah jeszcez miesiac temu tak bardzo przeżywalam ta mature i w ogole to wszystko. A teraz.? ide na egzamin zdaje i tyle na lajcie zero stresu niczego. Chociaz okres przed matura mialam ogromnie burzliwy , bylam az tak załamana ze musialam isc do pani psycholog . Rozmowa w trojke czyli ja mama i ona bardzo mi pomogla. Czuje sie ze mam bardzoe wielkie oparcie wsrod moich rodzicow i przyjaciół. Ten okres pozwolil mi zobaczyc kto tak naprawde jest bliski. Zawiodłam sie na pewnej osobie bardzo jego kłamstwa chyba najbardziej mnie zabolały. Juz nie potrafie zaufać chłopakowi chociaz bym bardzo chciala nie umiem. Caly czas slyszac jak cos do mnie chlopak mowi nie przyswajam tego. Wiem ze chlopcy tzn wiekszosc chyba leci na łatwosc lasek.? ale czemu druga czesc jest tak bardzo w kogos zapatrzona ze traci najwieksze wartosci jakie sa mozliwe w życiu.? czemu człowiek jest az tak glupi ze wmawia sobie ze nie potrafi kierowac uczuciami.? moze nie da ich sie przewidziec ale w jakis sposob da kontrolowac. Ja moje skontrolowalam ale chyba zaczynam żalowac ze mu zaufalam Zle sie z tym bardzo czuje, nie potrafie nie odnalezc . Udaje ze wszytsko jets dobrze ale przeciez caly czas nie wolno udawac .Ja zmianiam caly czas maski juz sama nie wiem ktora to ta prawdziwa ja. Chyba zagubilam sie bardzo ato bardzo . I nie mowicie mi ze bedzie dobrze .

    Komentuj(2)
    • godz: 22:16 data: 2007.03.28
    a jutro pojdziemy nad rzeke.
    Własciwie to chyba tak mi sie zebralo napisac o uczuciu bo bardzo dużo na ten temat dzis z Monia gadalam. Otóz jest sobie para kochaja sie niesamowicie zakochanie nie z tej ziemi mowia sobie ah Kocham Cie skrabie czy cos. Po czym nagle prysk wszystko pęka niczym bańka mydlana , nie ma ich nie ma ich miłosci tylko pustka. Po jakims czasie juz nie pamietaja tej swojej miłosci maja nowych partnerów i im mowia kocham Cie. To jets przyklad wystepujący bardzo często ile razy człowiek w zyciu do innego bedzie mówil kocham Cie.? czy te słowa w ogole maja jakas wartosc kiedy pozniej sie nienawidza albo po prostu patrza na siebie z taka obojętnoscia.Czy miłość w ogole istnieje? czy jest raczej nasza wewnetrzna potrzeba mowienia tego? To ,że człowiek jest szczesliwy nie od razu oznacza ,że kocha . Bo miłość jets ponoc jedna i na cale życie. Wątpie w nia naprawde bo wlasnie jak patrze kiedy osoby sie bardzo kochaja i nagle bum wszytsko zanika i nie ma to co jets grane w ogole. Ja sądze ,że człowiek tak prawdziwie z namietnościa i pasja kocha tylko raz w życiu , pozniej układa sobie życie z innymi ale w sercu na zawsze ma ta osobę własnie , która kochał bezgranicznie to uczucie nigdy w nim nie wygasnie, nie chodzi o senstyment tylko prawdziwe uczucie. Ja w związku nigdy nie kochalam nie potrafilam tego powiedziec nie czułam tego , owszem byłam szczęsliwa ale jednak to nie to. Teraz jetsem w związku nie narazie nie kocham być moze sa ogromne szanse na to , wiem ze to jest człowiek w którym moglabym sie zakochać. Bez zadnych zahamowań mogę powiedziec kocham Cie rodzicom przyjaciołom i konikom i nikomu wiecej. Nie mowie tego płoki nie jestem pewna. Z Monika bardzo długo na ten temat gadałysmy tylko w sumie nie na ten tylko. Ogonie mam dystans do wiele rzeczy tak naparwde boje sie ufać ludziom tutaj kochani i w ogole a za plecami cie objadą i to ma sie nazywać ok.? nie sądze.Moge własnie teraz powiedziec czemu z konmi jestem tak bardzo blisko, ponieważ kiedy one kogos nie lubią pokazują to a kiedy lubia zachowuja sie naturalnie , nie kłmia perfidnie za plecami , potrafią być prawdziwymi przyjaciółmi. Ludzie no coz niestety traktuje ich tak a nie inaczej co mi tu po miłym ślicznym uśmieszku jak wiem ,że on byl nieszczery i pełen perfekcji i ironi. Bez sensu. lepiej pwoiedziec nie przepadam za Toba niz udawać .Udawanie jets najgorsze i brzydze sie tego a wiem ze sama udawalam czasem bardzo często.Poszłam do lasu szłysmy i doszłysmy nad strumyk zachowywałysmy sie jak małe dzieci lapałysmy żaby biegalysmy , chlapałysmy sie woda . Czemu ludzie chca być tak na siłe dorośli ? przeciez bycie dzieckiem jest piekne takie beztroskie życie zawsze bedąc w takich miejscach szczególnie z Monia pokazujemy dzieci ktore wyszly na dwor i sie ciesza byle czym. To sprawia nam czysta przyjemnosc i nieskazitelną radość. Usiaźć tam i popatrzec na zachod słonca slyszeć spiew ptaków i szum wody. Pozniej walnac sie w środku lasu i pomarzyc tak zupelnie pieknie. Czemu kiedy wygupiamy sie i w ogole jestesmy spostrzegani jako inni . Bo zachowujemy sie jak dzieci? ale przeciez to takie piekne i przynosi uśmiech na twarzy. W takich chwilach naparwde zapominam o moich problemach i czuje ,że żyje.A co do mnie.? zmieniłam swoj stosunek poniekąd do facetów no dopuscilam jednego do siebie i jest mi cholernie z nim dobrze. Ale nie myście sobie ze inni moga mi na łeb wchodzic inni chłopcy to mogą sie wypchać i tyle. a tak poza tym to jutro pojdziemy nad rzeke.?

    Komentuj(2)
    • godz: 22:36 data: 2007.03.21
    a ja nie mieszczę łez zagryzam wargi...
    Zawieszona gdzieś miedzy szczesciem a smutkiem.? Nie wiem czasami mam ochote usiaść i zapłakac niczym małe dziecko pozbawione zabawki. Porozumienia chyba nie mam ze strony rodzicow bynajmniej mnie nie rozumieja. W sumie już do tego przywykłam kłotnie , krzyki eh nie mam już sił na to i wszedzie słysze matura i matura dupa i tyle. Nie chce mi się , już tego słuchac. Wyłączm sie po prostu w takich sytuacjach. Mało czasu na konie na szczescie. Marzylam tym by sie żyć w ciągłym biegu i z dala od tej prędkosci zycia teraz widze , że tak sie po prostu nie da. Nie ma takiej możliwosci. Kładąc sie spac zasypiająć juz kalkuluje co musze zrobci danego dnia to mnie meczy starsznie, coraz bardziej. Zapominam o tym na koniu moglabym siedziec wieki i wiem ze o niczym złym nie myśle.Dzis oglądalam fotki eh Peso.. tyle czasu mineło a ja pamietam jakiego rzenie wszytsko , az łzy same płyną mi po policzku. I dzis oglądalam filmik z nim brakuje mi tego kucyka.Byl tak krótko a zajmuje tak ogromna pozycje w moim życiu ajć Kocham go. Moje zycie diametralnie sie zmienilo po roku mam kogos dziwnie mi tak jakos. Jetem szczesliwa i w ogole ale boje sie ,że to będzie mialo taki sam scenariusz . Ci co mnie znaja dobrze wiedzą jaki. Ale dzieki wam żyje moje paskudy.:*

    Komentuj(1)
    • godz: 21:53 data: 2007.03.8
    Chcę chłonąć każdy oddech twój.:)
    eh szkola matura zero czasu na cokolwiek i odczuwalny brak koni powoduje ze me samopoczucie jest cholernie zle. Dzisiaj mimo tragicznej pogody poszlam na konie sam widok tych parszywych mordek wywolal usmiech na mej twarzy. a Emi chyba mnie jeszcze troche lubi wiem ze kocha kiedy dmucha jej sie w chrapy w sumie sama je nastawia i chce tego i chce sie tulic ajc. Iwan tez glowke kladzie niczym male dziecko i tuli sie. Nikt nie jest w stanie jednak tego zrozumiec jesli tego nie poczul nigdy. Oddech przyspieszone tetno to cieplo bijace.Weszlam do stajni i moj glos ah podzialal na nie bardzo dobrze Emi od razu zrobila mi miejsce a kiedy bylam u Iwana jakby mogla przeszla by boks owi i wtulila sie. Zazdrosnica chociaz mam je blisko siebie dwa moje skarby nikomu nie oddam o ;p i Moni i Bodzi tez nie oddam nikomu zlemu. Bo oni daja mi szczescie milosc i radosc. Nie wiem juz nawet co pisac wiem jedno wybralabym przyjazn , bo na cale zycie jest.:)

    Komentuj(1)
    • godz: 11:54 data: 2007.02.24
    sen...
    wlaściwie nigdy nie opisuje mych snow ale ten moj dzisiajszy byl taki wyjatkowy.. otóz snilo mi sie ze mieszkalm blisko ogromnej stajni z pieknymi konmi ale jeden szczegolnie byl sliczny taki czarny.. wysoki piekny kon z dluga grzywa, zawsze przy nim spiewalam pewna piosenke on mnie od razu rozpoznawal i porafil przybiec do mnie z tak ogromnego wybiegu.. i pewnego dnia byla impreza ludzi pelno i zorientowlam sie ze go nie ma zniknal szukalam go przez kilka miesiecy bez skutku .. po prostu przepadl.. po 2 latach znow byla taka sama impreza ale powiedzialam sobie ze najde go szalam gdzies przed sibie przez jakies lasy pola sady .. wiem ze doszlam do pewnego gospodarstwa i tam zapytalam sie czy nie widzieli czarnego konia ale starszy pan mowil ze nie ja czulam ze klamie wiec sie w nocy wslizgnelam tam na jego posiadlosc nie widzialam kompletnie nic .. ale zazcelam spierwac nie uspyszalam rzenia nic ale takie jakies cieplo zaczelam isc w strone domu, tam napotkalam ich corke ktora powiedziala ze nie odda mi tego konia bo ona go trzyma juz rok w zamknietym pomieszczeniu i juz nawet na niego nie patrzy wystraczy ze go ma.. zaczelam sie znia szamotac i z ksiazki wypadla jej karta wejsc do mojego konia , pobieglam tam otworzylam... i zamiast konia byl chlopak ktora na glos mojej piosenki odwrocil sie i powiedzial znalazlas mnie. Piekny blondyn z piwnymi oczami i schizowata grzywka takiego jeszcze nie widzialam. Powiedzial mi ze tak naprawde on byl tym koniem i musial uciekac ze stajni bo go gonila jakas dzika zwierzyna. ale teraz jak mysle o tym snie to zastanawiam sie czy wolabym miec tego pieknego chlopaka czy konia .? tak czarnego i pieknego jakiego nigdy wczesniej nie widzialam. Moje ukryte marzenia tu sie ukazaly.. ale jak widac dwustronne nie mozna miec w zyciu dwoch istot tytaj albo konia czarnego i pieknego albo tego chlopaka.. jak sie obudzilam ciezko zastanawialam sie co wybrac tak naprawde, i co bym wybrala, taka zawieszona gdzies bylam . Kazda normalna dziewczyna wybralaby chlopaka i nie zastanawiala sie ani sekundy dluzej nad tym wyborem a ja sie zastanawiam. Moze tak naprawde darze uczuciem tylko konie.? a nie chlopaka? nie wiem nie wiem. dziwny ten sen taki. niby sny to sny ale gdzies tkwia w naszej podswiadomosci i sie tam zbieraja , ukazuja moje pragnienie , byc moze i tak.

    Komentuj(3)
    • godz: 14:05 data: 2007.02.11
    Zmiany.
    Ostatnie sytuacje pokazały mi jaka naprawde jestem. Przeraziło mnie to w jakiś sposob chciałam zawsze od tego uciec , zawsze balam sie ze pewnego dnia stane się zupełnie obojetna , ironiczna i taka dziwna nie bedzie mi zależec. Rok temu dwa. pocalowac kogos bez uczucia.? nie to bylo niemożliwe po prostu tak nie potrafiłam , nie sądzilam ze dana sytuacja mnie tak zmieni nie wiem co ze mną jets bawie sie bardzo. Przestalam zwracac uwage czy to facet czy kobieta, kurde nawet one mnie pociągają. A ostatnio chyba przeszlam sama siebie wchodzac w romans z chlopakiem co ma dziewczyne, ale przeciez ja wiedzialam ,że on ja ma , ze robie jej świnie bo ona o niczym nie wie. Byłam ogromna egoistka wtedy liczyło się , że wtym momencie jest mi przyjemnie i dobrze mialam gdzies ze ona mysli ze jej facet jest jej wierny i zawsze będzie. Przerwaliśmy to a teraz trudno było mineło nie żaluje tego ale nie tesknei tez. jedna z mych życiowych przygód. Ale nie na zasadach pocaunku bylo blisko blisko itp. najgorsze ze nie bylo z mojej strony w tym żadnych emocji, uczucia nic tylko jakies przyjemnosci , byc moze tylko wnim podbal mi sie jego uśmiech nic poza tym. Potrafie bez uczucia emocji wchodzic w zabawe ale bez zobowiązań.. kiedy widze ze ktos sie angażuje badz chce dorosłego związku uciekam najdalej jak sie da .? boje sie.? ale czego przeciez moze byc pieknie. tak tylko ze najpierw musze umiec kochac i sie angażowac a nie wszytsko traktować od tak sobie.Czesto zazdroszcze ludziom , którzy maja uczucia ufaja kochaja wierza w ten zwiazek.Granice me ,wytyczyłam bardzo dawno temu szkoda ze po tylu latach nic z nich nie zostało nawet pył i cień nadziei ze bede taka jak kiedyś z każdym miesiącem jest coraz gorzej nie potrafie przestać. Miłość heh do drugiego czlowieka u mnei istnieje ale do przyjaciół tak. mam 4 przyjaciółki i wiem ,że za nie oddałabym życie. Konie to milosc nierozerwalna , widze je i czuje ze życie srece robi mi sie ciepłe a to miejsce Mała Stajnia sprawia ze zapominam o złym. Ale najbardziej brakuje mi Emi bardzo.. tego co miedzy nami kiedyś było wiem to nadal w nas tkwi ale nie az tak bardzo. Emi to najpiekniejsza osoba ,która przytrafila mi sie w życiu nie licząć Bogusi i Moniki, bez was chyba bym nie istaniała. Wy dajecie mi siłe by żyć. Ale wierze odbuduje to z Emi chocbym nawet miala stanac na glowie i na niej chodzić. Ale jednak chcialbym cos poczuc do chlopaka a nie bawic sie i nie podchodzic emocjonalnie.

    Komentuj(3)
    • godz: 00:14 data: 2007.01.21
    a jutro pojdziemy nad rzeke.
    Mija rok odkad wszystko w moim zyciu uleglo radykalnej zmianie. Moja naiwnosc glupota i zludzenia , juz ich nie mam nawet nie próbuje miec po co.? bez sensu.A dzis bawisz sie tej nocy z inna ale nie trakujesz jej jako zabawaki w twych rekach tylko jak obiekt milosc. Szkoda mi ciebie bo ona sie toba bawi owinela cie wokol palca a ty latasz za nia. Naiwny ty. Byc moze to jest twoj rok naiwnosci nie uwazasz? Teraz juz nie ma znaczenia jakbys przyszedl na kolanach nawet to wypad . Dosyc namieszales w moim zyciu. Namieszales to zle slowo zmieniles je radykanie to bedzie dobre. Przez ceibie zrobilam sie zimna dziewczyna w ktorej tkwi jakas znieczulica ktora srednio lubi sie bawic. Wypowiedzialam slowa szczerosci i prawdy.Jestem z tego dumna. Kolezanko droga .. bedziesz zalowala. smieszysz mnie . Tak zaluje tego ze wczesniej nie wyjechalam ci jaka z ciebie wredna dziewuszka. Trudno zyj sobie jak chcesz. Powiedzialam ci co o Tobie mysle wiec wypchaj sie. Wracam myślami do mojego dzieciństwa z przyjaciolmi beztroskiego zycia , ognisk , nocy razem z konmi .Wszystko teraz uleglo zmianie za tym tesknie. Czasami az mi łzy płyną po policzku. Czy ja chce wiele .? nie ja chce życ tak jak kiedys cieszyc sie skakac czuc ze zyje pelnia zycia.Stawac na glowie biegac krzyczec byc wiecznym dzieckiem. Trudno tak teraz usiasc i nic nie ma tylko jakies niewypowiedziane slowa.Jutro co bedzie jutro.? tak pojdziemy wszyscy za reke trzymajac sie oh tak. Odczuwalny brak tego.

    Komentuj(1)
    • godz: 15:48 data: 2007.01.14
    i co dalej.?
    Ogolnie rok leci dni godziny a ja wciag brne w coś dziwnego. Wczoraj był koncert zeby isc to musieli mnie ludzie namawiac przeciez kiedys od razu lecialam teraz tak nie jest. Nie wiem poszlam tam i bylam cale 20 min stwierdzilam ze to nie dka mnie i poszłam do Moniki.Czesto wole isc gdzies z przyjaciołmi polazic posiedziec w domu isc na konie niz sie wyszalec.Dziwna sie zrobilam coraz bardziej czuje ze sie zmieniam i nie umiem tego zatrzymac brne w co.? powinnam przeciez potrafic wybaczac . ale nie jednej osobie nie umiem.Mija 4 miesiac a ja do tej osoby czuje wrecz jakis poczatek nienawiści a moze jest ona zrodzona zazdrościa ja juz sama nie wiem głubie sie w tym cholernie w samej sobie .Nie umiem tak jak kiedyś , teraz dopiero zauważam jak bardzo mnie temten rok zmienił a chłopcy dlaczego traktuje ich jako przstawki do życia.Nie chce sie zwiazywac umaiwac nic , zaczelam sie nawet bawic to raz tak to raz tak. a Gdzie miłosc uczucie.? nie ma totalna znieczulica nie ten to inny do "calowania" zwiazki chyba nie dla mnie nie mam czasu a co najważniejsze chęci. Jak jestem już blisko wycofuje sie uciekam , być może boje sie cierpiec boje sie niesamowicie. Widze Pewnego osobnika i sie boje siebie czasami wrecz nie panuje mam ochote plakac i sie smiac.Wczoraj po raz pierwszy ludzie zobaczyli jak z miny radosnej dziewczyny zrobilam sie totalnie obojetna osoba bez uśmiechu na twarzy. Zdolna tylko do rozmow ktore do niczego nie prowadza i przebywania z kims na sile Chyba w życiu o to nie chodzi zebyrobic cos na sile , ale co mam powiedziec nienaiwdze cie nie chce przebywac z wami.? przeciez to absurd bo jakies 2 miesiace temu nie potrafilam sobie wyobrazic weekendow bez tych osob. Cos we mnie dziwnego tkwi co sprawia ze mam wahania nastrojow i rodzi sie we mnie niechec do ludzi ktorzy byli mi bliscy ale przeze mnie sama to ulega zniszczeniu. Mam 18 lat dziwnie tak ale czasami jak patrze na osoby mlodsze zazdroszcze im ze sa normalne .Wczoraj wlasnie zauważylam te zmiany niestey wiekszosc zauważylo mozliwe ze powiedzialam cos osobie ktorej nie powinnam mówic . Mam ochote powiedziec jej nienawidze cie a moge to uczynic.? Tak tylko ze to bedzie ciag przyczynowo skutkowy i niestety mnie to wyjdzie na wielki minus ale z reszta co mnie to interesuje oni przestali mnie interesowac nie chce ich nie chce z nimi przebywac oni mnie nie bawia nie smiesza czasami sa dla mnie żalosni i banalni.Kiedys byli dla mnie cholernie ważni co sie ze mna dzieje.? nie mowcie ze to przejściowe bo akurat w to nie uwierze. Głupia ja. Odezwala sie domnie ta sama rzeka ktora ppchnela mnie w strone zmian.? i co wchodzic w nia czy tez ominac nie maczac nawet stopy.? sama nie wiem czasami moje rozmowy przewyzszaja mnie sama, ale coz znow uciekne.? nie to bedzie banalne , niestosowne. Stane twarza w twarz z ta rzeka i zobacze ale jak znam siebie uciekne.Czasmi brakuje mi ten dawnej Sylwi ktora bylam ja.

    Komentuj(1)